Czy mógłby Pan
przedstawić się kibicom Pogoni?
Nazywam się Dariusz Florczak. Jestem członkiem zarządu Stowarzyszenia M.K.S Pogoń. Mam swoją firmę budowlaną i w niej pracuję. To co robię dla Pogoni, robię społecznie, charytatywnie.
Jaką rolę pełni Pan w
Komitecie Organizacyjnym 60-lecia Pogoni?
W komitecie jestem wiceprzewodniczącym. Jestem członkiem komitetu z ramienia stowarzyszenia M.K.S Pogoń. Każde środowisko ma w komitecie swojego przedstawiciela. My jako stowarzyszenie działamy jak bariera ochronna dla herbu i dla nazwy. W komitecie każdy próbuje coś zrobić i załatwić sam od siebie. Niestety w chwili obecnej nie mamy jakiegoś wielkiego pola manewru w działaniach.
Jak by Pan chciał, aby
wyglądały te obchody?
Na pewno hucznie. Najważniejsze jest to aby ten rok był zapamiętany. Może nie z punktu widzenia wielkich imprez ale aby wszyscy wiedzieli, że Pogoń dalej istnieje i radzi sobie coraz lepiej. Pogoń zawsze istniała i istnieje. Mamy fantastycznych kibiców i to dla nich musimy działać. Sam wywodzę się z tego środowiska. Bywały sezony, że byłem na wszystkich meczach rozgrywanych nie tylko na stadionie im. Floriana Krygiera, ale i na wyjeździe.
A czym dla Pana
samego jest ten jubileusz?
Jest to wielka tradycja. Pokazujemy w tym momencie pamięć dla wielu piłkarzy, którzy zostawili tutaj bardzo wiele zdrowia. Zwłaszcza dla tych, którzy grali tutaj lata temu za przysłowiowy „talon na toster”.
Która z zaplanowanych
imprez będzie Pana zdaniem najważniejsza?
Nie jestem w stanie wyróżnić jednej imprezy. Każda będzie miała swoją rangę. Dla byłych piłkarzy ważna będzie gala, a dla kibiców mecz z Legią Warszawa. Dla naszej młodzieży organizowane będą specjalne turnieje, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Jak chciałby Pan aby
wyglądała Pogoń podczas kolejnych obchodów na 70-lecie Klubu?
Jak najmocniejsza i przede wszystkim ustabilizowana. Grająca na dużym i zapełnionym po brzegi stadionie.


